Anna Rzeczycka
Tekst z 08/06/2007 Ostatnia aktualizacja 08/06/2007 16:45 TU

Kim jest Vergès? Film mnoży możliwe odpowiedzi, ale niczego nie rozstrzyga. Według pisarza i byłego dziennikarza Libération Lionela Duroy, Vergès narodził się z gniewu, wojny i kolonizacji. Jego matka, którą stracił w wieku 3 lat, była Wietnamką, ojciec pochodził z wyspy Réunion. Syn-Metys wybrał obóz zdominowanych i skolonizowanych. Symboliczną datą stał się dla niego 8 maja 1945 roku – miał wtedy 20 lat i za sobą walkę we francuskim ruchu oporu. Tego samego dnia przeżył kapitulację faszystowskich Niemiec i masakrę zwolenników niepodległości Algierii w Sétif. Tym, w gruncie rzeczy absurdalnym zbliżeniem dwóch wydarzeń, Vergès tłumaczyć będzie później swe decyzje i swe dziwne przyjaźnie. W Paryżu został przewodniczącym stowarzyszenia studentów krajów skolonizowanych, poznał Salotha Sara - przyszłego Pol Pota i rozpoczął karierę adwokacką, ratując od kary śmierci algierską pasjonarię, piękną Dżamilę Buhired, specjalistkę FLN-u od podkładnia bomb, którą wkrótce potem poślubił. W 1965 roku, po pobycie w Szwajcarii, gdzie został skazany na więzienie z zawieszeniem za naruszenie bezpieczeństwa państwa, zamieszkał w Maroku, został doradcą przywódców afrykańskich, Ludowego Frontu Wyzwolenia Palestyny, maoistą i współpracownikiem pisma FLN-u Rewolucja afykańska. Na czarnym kontynencie zaczęła się druga część jego kariery, bardziej znana i pasjonujaca dla wszystkich, którzy interesują się kulisami polityki międzynarodowej. W latach 1970- 1978 Vergès zostawił żonę oraz dzieci i przepadł bez wieści. Autor Adwokata terroru podejrzewa, że przebywał w tym czasie w Kambodży Czerwonych Kmerów, lub że pracował dla terrorystów palestyńskich. Nie wyklucza się nawet, że mógł być agentem francuskiego wywiadu.
Schroeder pozwala Vergèsowi wypowiedzieć się, nie przerywa mu, nie dyskutuje z nim i nie sądzi. Chce zachować niezależność i obiektywizm. Wybór ten jest jednak dla widza frustrujący. Nie otrzymuje bowiem odpowiedzi na podstawowe pytania: czy Vergès potrafi odróżnić ruch oporu od terroryzmu oraz dlaczego i w jaki sposób z walki ludów o niepodległość przeszedł on na stronę nazistów i oszustów przebranych za guerilleros.
Być może zresztą Vergès nie ma nic do powiedzenia na te tematy, a jedyną jego motywacją jest wybuchowy koktajl nienawiści (w tym nienawiści do samego siebie) z cynizmem i fanfaronadą.
Żegnamy i zapraszamy
29/01/2010 16:02 TU
Nasza wspólna historia
Kultura - z archiwum RFI
Ostatnia aktualizacja 22/02/2010 17:12 TU
Ostatnia aktualizacja 21/02/2010 11:38 TU