publicite publicite
 
Szukaj

/ languages

Choisir langue
 
Annonce Goooogle
Annonce Goooogle

Film

"Adwokat terroru" Barbeta Schroedera

Anna Rzeczycka

Tekst z 08/06/2007 Ostatnia aktualizacja 08/06/2007 16:45 TU

plakat filmu "Adwokat terroru"

"Ludobójstwo w Kambodży? Czy rzeczywiście było tam tylu zabitych?"- pyta Jacques Vergès. Tym zdaniem rozpoczyna się Adwokat terroru - dokumentalny film Barbeta Schroedera, który pokazany został na tegorocznym festiwalu w Cannes w dziale Un certain regard i który od 6 czerwca oglądać już można w kinach we Francji. W swym przeszło dwugodzinnym filmie, na który składają się wywiady i zdjęcia archiwalne, reżyser próbuje nakreślić portret swego bohatera – francuskiego adwokata, który podjął się obrony takich ludzi, jak Carlos, Klaus Barbie, Slobodan Milosevic czy Tarek Aziz i który przed trybunałami wstawiał się za terrorystami algierskimi, niemieckimi i islamskimi. Schroedera, który w 1974 roku nakręcił film o szalonym i krwawym tyranie Ugandy - Idi Aminie Dada, zainteresowała osobowość Vergèsa - jego spryt, diabelska inteligencja i systematyczne działanie wbrew normom. A także to, że tego człowieka flirtującego z marksizmem i nazizmem, znaleźć można było w centrum najbardziej zapalnych momentów XX wieku – w czasie wojny w Algierii, ludobójstwa w Kambodży, w najgorszych latach terroryzmu islamskiego. 

W Adwokacie terroru spotykamy wiele znanych postaci, byłych klientów Vergèsa: niemiecką terrorystkę z Frakcji Armii Czerwonej Magdalenę Kopp i jej byłego męża Wenezuelczyka Carlosa,  libańskiego terrorystę Anisa Naccache'a, który jest dzisiaj architektem-dekoratorem wnętrz w Libanie, Tareka Aziza, byłego premiera Saddama Husajna oraz trzech epigonów: szwajcarsko-hitlerowskiego bankiera François Genoud, zastępcę Pol Pota - Nuona Chea oraz rysownika Siné. Słyszymy także wiele wypowiedzi samego Vergèsa: bezczelnego i pełnego pychy narcyza, uwielbiającego wsłuchiwać się we własny głos i pewnego swych racji. 

Jacques Vergès
Jacques Vergès

Kim jest Vergès? Film mnoży możliwe odpowiedzi, ale niczego nie rozstrzyga. Według pisarza i byłego dziennikarza Libération Lionela Duroy, Vergès narodził się z gniewu, wojny i kolonizacji. Jego matka, którą stracił w wieku 3 lat, była Wietnamką, ojciec pochodził z wyspy Réunion. Syn-Metys wybrał obóz zdominowanych i skolonizowanych. Symboliczną datą stał się dla niego 8 maja 1945 roku – miał wtedy 20 lat i za sobą walkę we francuskim ruchu oporu. Tego samego dnia przeżył kapitulację faszystowskich Niemiec i masakrę zwolenników niepodległości Algierii w Sétif. Tym, w gruncie rzeczy absurdalnym zbliżeniem dwóch wydarzeń, Vergès tłumaczyć będzie później swe decyzje i swe dziwne przyjaźnie. W Paryżu został przewodniczącym stowarzyszenia studentów krajów skolonizowanych, poznał Salotha Sara - przyszłego Pol Pota i rozpoczął karierę adwokacką, ratując od kary śmierci algierską pasjonarię, piękną Dżamilę Buhired, specjalistkę FLN-u od podkładnia bomb, którą wkrótce potem poślubił. W 1965 roku, po pobycie w Szwajcarii, gdzie został skazany na więzienie z zawieszeniem za naruszenie bezpieczeństwa państwa, zamieszkał w Maroku, został doradcą przywódców afrykańskich, Ludowego Frontu Wyzwolenia Palestyny, maoistą i współpracownikiem pisma FLN-u Rewolucja afykańska. Na czarnym kontynencie zaczęła się druga część jego kariery, bardziej znana i pasjonujaca dla wszystkich, którzy interesują się kulisami polityki międzynarodowej. W latach 1970- 1978 Vergès zostawił żonę oraz dzieci i przepadł bez wieści. Autor Adwokata terroru podejrzewa, że przebywał w tym czasie w Kambodży Czerwonych Kmerów, lub że pracował dla terrorystów palestyńskich. Nie wyklucza się nawet, że mógł być agentem francuskiego wywiadu.

Barbet Schroeder
Barbet Schroeder

Schroeder pozwala Vergèsowi wypowiedzieć się, nie przerywa mu, nie dyskutuje z nim i nie sądzi. Chce zachować niezależność i obiektywizm. Wybór ten jest jednak dla widza frustrujący. Nie otrzymuje bowiem odpowiedzi na podstawowe pytania: czy Vergès potrafi odróżnić ruch oporu od terroryzmu oraz dlaczego i w jaki sposób z walki ludów o niepodległość przeszedł on na stronę nazistów i oszustów przebranych za guerilleros. 

Być może zresztą Vergès nie ma nic do powiedzenia na te tematy, a jedyną jego motywacją jest wybuchowy koktajl nienawiści (w tym nienawiści do samego siebie) z cynizmem i fanfaronadą.

Żegnamy i zapraszamy

17 grudnia 1981 - 31 stycznia 2010

29/01/2010 16:02 TU

Ostatnia audycja

Pożegnanie ze słuchaczami

Ostatnia aktualizacja 09/02/2010   12:44 TU

Nasza wspólna historia

Paryż - Warszawa

Francja dla Polski na falach eteru

31/01/2010 12:32 TU

Kultura - z archiwum RFI

Piosenka, kabaret, musical

Za kulisami piosenki francuskiej

Ostatnia aktualizacja 25/02/2010   21:42 TU

Teatr we Francji

Paryskie aktualności teatralne

Ostatnia aktualizacja 23/02/2010   14:33 TU

Kronika artystyczna

Paryskie wystawy 2000-2009

Ostatnia aktualizacja 16/02/2010   14:56 TU

Paryska Kronika Muzyczna

Ostatnia aktualizacja 22/02/2010   17:12 TU

POST-SCRIPTUM I MULTIMEDIA

Ostatnia aktualizacja 21/02/2010   11:38 TU