publicite publicite
 
Szukaj

/ languages

Choisir langue
 
Annonce Goooogle
Annonce Goooogle

Film

"Stara kochanka" Catherine Breillat

Anna Rzeczycka

Tekst z 27/07/2007 Ostatnia aktualizacja 27/07/2007 14:06 TU

Plakat filmu "Une vieille maîtresse"Canal Plus

Plakat filmu "Une vieille maîtresse"
Canal Plus

 

Une vieille maîtresse ( Stara kochanka) jest pierwszym kostiumowym filmem Catherine Breillat, reżyserki niezależnej, obrazoburczej i lubiącej wywoływać jeżeli nie skandal, to przynajmniej ferment. Jej nasłynniejszym filmem pozostaje Romance, w którym główną rolę męską grał aktor kina pornograficznego.

Decydując się na przeniesienie na ekran XIX-wiecznej powieści Jules'a Barbey d'Aurevilly, Catherine Breillat wybrała rejestr bardziej romantyczny, zamykając cykl niskobudżetowych filmów, których tematem głównym była tożsamość seksualna i otwierając nowy rozdział swej twórczości, w którym poczesne miejsce zajmować ma  temat ludzkich pragnień i uczuć. Reżyserka jest przekonana, że ci widzowie, którym nie odpowiadała agresywność jej poprzednich filmów, zaakceptują bez oporów Starą kochankę.

Catherine Breillat(Photo : AFP)

Catherine Breillat
(Photo : AFP)

Opowieść, w dużej mierze autobiograficzna, którą snuje w swej książce opublikowanej w 1851 roku Barbey d'Aurevilly, jest historią młodego dandysa bez grosza przy duszy, Ryno de Marigny, poślubiającego panienkę wywodzącą się z arystokracji. Przed ślubem jednak bohater musi zerwać ze swą hiszpańską kochanką, którą widuje od 10 lat. Paryż aż się trzęsie od plotek na temat tego skandalicznego związku, któremu nie dają rady ani konwenanse, ani pomówienia.

Na powieść Barbey d'Aurevilly, w momencie jej ukazania się, spadły gromy cenzury. Były to czasy bardzo ścisłych zasad moralnych, żeby nie powiedzieć ciasnoty umysłowej, epoka, której śpieszno było pogrzebać idee libertyńskie XVIII wieku i zapomnieć o ich najświetniejszych przedstawicielach.

I nietrudno zrozumieć, dlaczego Catherine Breillat – jedną z niewielu kobiet w świecie kina, które zdominowane jest przez mężczyzn i bohaterkę kilku skandali artystyczno-obyczajowych – tak zafascynowała powieść Barbey d'Aurevilly i jej bohaterowie - zwłaszcza postać "starej kochanki"- La Vellini - osoby zdeklasowanej pod względem społecznym, moralnym i seksualnym, która niczym ogień oświetla i spala  wszystko wokół siebie. Jako kobieta żyjąca w wolnym, a więc nielegalnym związku, jest wyzwaniem i przeszkodą dla stróżów porządku i dobrych obyczajów. W dodatku ma "już" 36 lat, jest więc stara, a hipokrytom i dewotkom nie mieści się w głowie, że w tym wieku można lubić seks i młodych chłopców. Ta kobieta wamp, "femme fatale", jak zwykli mawiać Francuzi, jest prawdziwym żywiołem, cieszącym się wszystkim, co przenosi życie. W porównaniu z nią mężczyźni wypadają blado i słabo. Ryno de Marigny, tak jak wielu z nich, jest człowiekiem niezdecydowanym: twierdzi, że nie kocha już swej starej kochanki, ale nie może się z nią rozstać. Chcą go tymczasem ożenić z dziewczyną, której już samo imię Hermangarde ma przyjemną, arystokratyczną woń. I w końcu nie wiadomo, w kim zakochuje się  młody dandys – w imieniu, klasie społecznej czy też w kobiecie.

Odnajdujemy tu, oczywiście w innej trochę konfiguracji i w XIX-wiecznych kostiumach, odwieczny konflikt znajdujący się także w centrum współczesnych scenariuszy Catherine Breillat – 36 fillette, Sale comme un ange, Anatomie de l'enfer - filmów o kobietach nie potrafiących oprzeć się mężczyznom, którzy przynoszą im zgubę i mężczyznach karzących kobiety za strach, jaki one w nich wywołują.

Ekipa filmu «Une Vieille Maitresse» : od lewej Asia Argento, Fu'ad Ait Aattou, Roxanne Mesquida i reżyserka Catherine Breillat.(Photo : Reuters)

Ekipa filmu «Une Vieille Maitresse» : od lewej Asia Argento, Fu'ad Ait Aattou, Roxanne Mesquida i reżyserka Catherine Breillat.
(Photo : Reuters)

Stara kochanka, po raz pierwszy pokazana na tegorocznym  festiwalu w Cannes, jest nie tylko romantycznym novum w filmowej twórczości Catherine Breillat; jest też bez wątpienia próbą rewanżu reżyserki za los, który zranił ją dotkliwie w 2004 roku. Po wylewie do mózgu, przez kilka miesięcy była sparaliżowana. Do dziś nie odzyskała pełnej sprawności, zwłaszcza lewej strony ciała i twarzy. Postanowiła jednak, że się nie podda, nie ustąpi i że będzie nadal kręcić filmy. "Kiedy pracuję, nie czuję się wcale upośledzona" – mówi. Stara kochanka została nakręcona po wypadku, Catherine Breillat pisze w tej chwili nowy scenariusz i nie może się doczekać początku zdjęć.

Żegnamy i zapraszamy

17 grudnia 1981 - 31 stycznia 2010

29/01/2010 16:02 TU

Ostatnia audycja

Pożegnanie ze słuchaczami

Ostatnia aktualizacja 09/02/2010   12:44 TU

Nasza wspólna historia

Paryż - Warszawa

Francja dla Polski na falach eteru

31/01/2010 12:32 TU

Kultura - z archiwum RFI

Piosenka, kabaret, musical

Za kulisami piosenki francuskiej

Ostatnia aktualizacja 25/02/2010   21:42 TU

Teatr we Francji

Paryskie aktualności teatralne

Ostatnia aktualizacja 23/02/2010   14:33 TU

Kronika artystyczna

Paryskie wystawy 2000-2009

Ostatnia aktualizacja 16/02/2010   14:56 TU

Paryska Kronika Muzyczna

Ostatnia aktualizacja 22/02/2010   17:12 TU

POST-SCRIPTUM I MULTIMEDIA

Ostatnia aktualizacja 21/02/2010   11:38 TU