Krzysztof Rutkowski
Tekst z 15/11/2009 Ostatnia aktualizacja 15/11/2009 15:34 TU
Mapa i przewodniki
W Internecie znajdują się wyspecjalizowane strony (wiadomo od dawna), które – by tak rzec – prowadzą palcem od krainy do krainy, od kontynentu do kontynentu, od ulicy do ulicy, od piętra na piętro, od wieku do wieczności. W Internecie znajdują się szczegółowe informacje o usługach, o taryfach, o wnętrzach i zewnętrzach.
Turystów seksualnie zdeterminowanych na świecie coraz więcej. Z wyliczeń Światowej Organizacji Turystyki wynika, że w roku 2008 „konsumentami“ największego przemysłu na świecie, a największym przemysłem na świecie, nie jest – wbrew pozorom – fabrykacja armat i kałasznikowów – lecz przemysł turystyczny, zatem z obliczeń szacownej organizacji wynika, że 90 milionów turystów na świecie, 10% turystów przemieszczających swoje ciałka, tworzy populację w poszukiwaniu rozkoszy cielesnych.
Sumermarkety i “perełki“ seksu
Le Nouvel Observateur uprzejmie informuje, że na wyspecjalizowanych stronach internetowych znajdziemy informacje nie tylko o “supermarketach“ seksualnych rozkoszy, ale też o “perełkach“ usług amorycznych: “skręci pan w prawo, potem na lewo, trzy schodki i serdecznie zapraszamy“.
Paryski tygodnik twierdzi, że rozkwit przemysłu seksualnego na świecie wiąże się (również) z globalizacją oraz z upadkiem komunizmu. Kraje “rozwijające się“: azjatyckie i kraje wyzwolone spod jarzma sowieckiego zabrały się, by tak rzec, do dzieła.
Tajlandia – wiadomo, uroczy panowie z brzuszkami ciągną z Francji do wysp szczęśliwych jak do miodu. Ale okazuje się, że państwa nadbałtyckie stały się też mekką turystycznych eskapad seksualnych nie dla Francuzów co prawda, ale dla Skandynawów, Niemców i Brytyjczyków. Nie tylko kraje nadbałtyckie zresztą – Polska też, o czym świadczą obślinione świadectwa z warszawskich zakładów usługowych zamieszczone na łamach Le Nouvel Observateur.
Pojechać do Rygi
“W weekendy Ryga staje się nie do zniesienia – twierdzi Malka Malković, dyrektorka Europejskiego Stowarzyszenia do Walki z Wyzyskiem Kobiet – w każdy piątek wieczorem z samolotów tanich linii lotniczych wydobywają się stada mężczyzn.
Łatwo da się sporządzić mapę światowej turystyki seksualnej według narodowości. To wszystko odbywa się legalnie – czytamy w Le Nouvel Observateur – francuskie prawo przewiduje na przykład jedynie sankcje prawne w wypadku uprawiania, poza granicami kraju, stosunków seksualnych z nieletnimi.
Wiele znajduje się obrońców turystycznych eskapad seksualnych. Na jednej ze stron internetowych poświęconych Tajlandii przeczytać można, że “garstka dolarów za usługę pozwoli przeżyć dziewczynie i jej rodzinie przez kilka miesięcy“. Inni specjaliści od przemysłu turystycznego dorzucają, że w Tajlandii prostytucja “stanowi część dziedzictwa kulturalnego“.
Jak świeże bułki
Przemysł usług seksualnych rozwinął się w ciągu ostatnich dziesięcioleci niebywale – twierdzi cytowany na łamach paryskiego tygodnika kanadyjski socjolog Richard Poulin, autor wielu publikacji dotyczących tej kwestii – „mamy do czynienia z nadzwyczajną banalizacją i rozpowszechnieniem handlu seksualnego na skalę światową“.
Handel ludzkim ciałem trafił na czoło listy przebojów aktywności kryminalnej na świecie, która stała się, obok handlu narkotykami, najbardziej lukratywna. Po sześćdziesięciu latach od przyjęcia przez ONZ konwencji o ściganiu procederów związanych z prześladowaniem osób ludzkich i prostytucją (2 grudnia 1949), bilans okazuje się przerażający: wedle najbardziej ostrożnych ocen, od 2,5 do 4 milionów osób stało się ofiarami przemysłu seksualnego. Pośród nich 80% - to kobiety i dzieci. Dotyczy to wszystkich krajów: rozwiniętych i rozwijających się, niezależnie od tego, czy te kraje są dostawcami czy też klientami płatnych usług amorycznych. W Europie 80% prostytutek – to cudzoziemki, przemieszczane z kraju do kraju.
Solidarność sutenerów
We Francji elektroniczna gazeta poświęcona walce z prostytucją nosi nazwę “Syzyf“. Dobrze dobrany tytuł. Z artykułów zamieszczonych w tym elektronicznym periodyku wynika, że likwidacja jednej z prostytucyjnych siatek powoduje, że w innych miejscach siatki rozpleniają się natychmiast po wielokroć.
Niektóre kraje europejskie legalizując prostytucję, liczą na powstrzymanie seksualnej imigracji. Wyniki tego rodzaju działań są wątłe.
Rezerwuary prostytucji
Z artykułów zamieszczonych w Le Nouvel Observateur wynika ponadto, że prawdziwym rezerwuarem – jeśli można się tak wyrazić – prostytucji europejskiej jest Mołdawia, a w organizacji sieci sutenerskich przodują Bułgarzy.
Najbardziej rozwiniętym krajem na świecie, pod względem przemysłu turystyczno-seksualnego okazuje sie zaś Tajlandia.
Satrapa z Czeczenii
W Le Point polecamy znakomity reportaż z Czeczenii: portret satrapy, Ramzana Kadyrowa, lat 32, który rządzi w Groznym jak Dżingis Chan.
Ramzan Kadyrow walczył przeciwko Rosjanom w pierwszej wojnie rosyjsko-czeczeńskiej, ale się nawrócił i został największym przyjacielem Władimira Putina, którego chciałby mianować dożywotnim prezydentem Rosji, gdyby tylko mógł. Putin odpowiada Kadyrowowi pięknym za nadobne i pozwala mu wyczyniać w Czeczenii, co Kadyrow zechce.
Kadyrow nawrócił się też na islam, kazał wybudować okazały meczet lśniący marmurami w centrum Groznego, regularnie odmawia modły, każe kobietom nosić fulary, a znanej dziennikarce rosyjskiej, która przyjechała z Moskwy żeby zrobić z nim wywiad powiedział, żeby się ubrała, “bo jej majtki widać“.
Kadyrow może wszystko
Kadyrow może wszystko i robi wszystko, co chce. Wykańcza przeciwników i osoby, które okazały się niewygodne lub tylko nieostrożne.
Wszystko wskazuje na to, że to kaukaski satrapa stoi za morderstwem Anny Politkowskiej i Natalii Estemirowej, która ośmieliła się w jednym z artykułów zacytować własne słowa Kadyrowa: “Tak, mam krew na rękach, aż do łokci. I nie wstydzę się tego. Zabijałem i będę zabijać“.
Podobno Kadyrow sporządził listę 300 osób przeznaczonych do odstrzału i regularnie, systematycznie oraz starannie owe osoby wykańcza. Nawet pupile nie mogą być pewni łaski swego pana. Burmistrz Groznego dostał od Kadyrowa najpierw ferrari, ale pewnego dnia burmistrz Groznego opowiedział dowcip, który się Kadyrowowi nie spodobał, więc Kadyrow dał burmistrzowi w mordę i wywalił go z pędzącego samochodu.
Kadyrow lubi sie zabawić
Kadyrow lubi sie zabawić. Kazał zbudować w Groznym kiczowaty pałac w kształcie litery “S“, wokół pałacu wykopać sztuczne jezioro, strzyc trawniki i zorganizować zoo z lwami, tygrysami, lampartem, strusiami i wszelaką zwierzyną.
W akwarium pływa rekin. Kadyrow powiada, że z rekinem łączy go to, że obaj nie śpią. Kadyrowowi wystarczą trzy godziny snu na dobę, dlatego zwołuje narady o trzeciej w nocy, chociaż poprzednia zakończyła się o godzinie pierwszej.
Budowniczy Kadyrow
Kadyrow po nocach zwiedza budowy: kazał wznieść setki nowych szkół, odbudowuje miasto, na centralnej alej kazał posadzić lipy i zainstalować angielskie latarnie.Pieniędzy mu nie brakuje. Skąd one? To jego sprawa, ale wiadomo, że miejscowym bogaczom-gangsterom każe płacić “podatek rewolucyjny“. Jeśli ktoś nie zapłaci, to hospody pomyłuj!
Satrapa ma wrogów. Jednym z najpoważniejszym jest kandydat na satrapę Duku Umarow, który skrył się w górach i z nich Kadyrowa nęka. Kadyrow porwał ojca Umarowa. Syn powiedział Kadyrowowi, że może go sobie ugotowac i zjeść, ale to niczego nie zmieni.
Z reportażu zamieszczonego w Le Point nie dowiadujemy się, czy ojciec Umarowa został w ten właśnie sposób potraktowany przez Kadyrowa, ale i tak dowiadujemy się wiele o tym, jak wygląda współczesna Czeczenia pod butem satrapy.
Żegnamy i zapraszamy
29/01/2010 16:02 TU
Nasza wspólna historia
Kultura - z archiwum RFI
Ostatnia aktualizacja 22/02/2010 17:12 TU
Ostatnia aktualizacja 21/02/2010 11:38 TU