Tekst z 20/11/2009 Ostatnia aktualizacja 23/11/2009 08:38 TU

Nowy prezydent UE , belgijski premier Herman Van Rompuy i jego Wysoki przedstawiciel ds polityki zagranicznej,Brytyjka Catherine Ashton
(Foto: Reuters)
Pierwszym prezydentem Unii Europejskiej został wybrany premier Belgii Herman Van Rompuy, a Wysokim przedstawicielem Unii ds. polityki zagranicznej brytyjska labourzystka, baronowa Catherine Ashton, nowa twarz w europejskiej dyplomacji. Wybór tak mało charyzmatycznych postaci wywołał uczucia zawodu wśród eurofilów.
Pierwszym prezydentem Unii Europejskiej został wybrany premier Belgii Herman Van Rompuy. Nie cieszy się on opinią szczególnie silnej ani tym bardziej charyzmatycznej osobowości. Według komentatorów, cechuje go pragmatyzm, zna biegle kilka języków (flamandzki, francuski, niemiecki i angielski), ma łatwość prowadzenia dialogu i mediacji, czego dowiódł ciągu ostatnich dziesięciu miesięcy w skłóconej od dawna Belgii.
Herman Van Rompuy, który stanął na czele Rady Europejskiej (tak oficjalnie nazywa się funkcja prezydenta UE) bardzo lubi kolarstwo, jest ornitologiem amatorem, wielbicielem książek i poetą. Kibicuje piłkarzom Anderlechtu oraz uwielbia belgijskie piwo – słynnego Leffa.
Pierwszy prezydent Unii Europejskiej ukończył studia filozoficzne i ekonomiczne. Pracował w Banku Narodowym, wykładał w szkole handlowej w Antwerpii i Brukseli, doradzał w gabinetach premierów Belgii Leo Tindemansa i Gastona Geensa, był senatorem z ramienia Chrześcijańskiej Partii Ludowej CVP, na której czele stał od 1988 do 1993 roku, zajmował stanowisko wicepremiera i ministra budżetu w gabinecie premiera Jeana-Luca Dehaene. 12 lipca 2007 Herman Van Rompuy został wybrany na przewodniczącego Izby Reprezentantów, którym pozostał do czasu objęcia teki premiera.
Wysokim przedstawicielem Unii ds. polityki zagranicznej mianowana została Brytyjka, Catherine Ashton, nowa twarz w europejskiej dyplomacji. Premier brytyjski Gordon Brown, ogłaszając jej nominację, zapewnił, że dzięki 53-letniej baronowej Ashton of Upholland głos Wielkiej Brytanii będzie bardzo dobrze słychać w Europie. Czy jednak głos Europy będzie równie dobrze słychać na forum międzynarodowym – to dopiero czas pokaże.
Zdaniem ekspertów Europa, wybierając na swych przywódców osoby równie pozbawione charyzmy, zrezygnowała z walki o pozycję równorzędnego partnera w rozmowach z największymi mocarstwami świata.
Żegnamy i zapraszamy
29/01/2010 16:02 TU
Nasza wspólna historia
Kultura - z archiwum RFI
Ostatnia aktualizacja 22/02/2010 17:12 TU
Ostatnia aktualizacja 21/02/2010 11:38 TU